﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Wnioski konferencji sztokholmskiej”> 
<author_1=”B. Z.”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-02”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Kłamstwa prasy reakcyjnej na temat „wyłącznie komunistycznego charakteru” konferencji sztokholmskiej — szybko zdemaskowało samo życie. Jakże bowiem można nazwać komunistą burżuazyjnego deputowanego do francuskiego Zgromadzenia Narodowego Rene Capitanta? Albo labourzystę Sidney Silvermana? Albo p F. Bustos Fierro, przedstawiciela partii rządowej w Argentynie? Albo posła partii liberalnej do parlamentu japońskiego p. Masanoske Ikeda? Albo radcę rządu hinduskiego Ramszwari Nehru? Albo profesora teologii w Bonn — Iwanda? A przecież wszyscy oni nie tylko brali udział w konferencji, ale nawet wybrani zostali w skład jej stałego biura. 
Ponadto — konferencja otrzymała wiele listów powitalnych od takich ludzi jak b. premier Francji Paul Boncour, b. premier Włoch – Ferruccio Parri, b. premier Japonii — Katajama, francuski pisarz katolicki — Francois Mauriac i wielu innych. W konferencji uczestniczyli również deputowani do Rady Najwyższej ZSRR, przedstawiciele Chińskiej Republiki ludowej i krajów demokracji ludowej w tym również i Polski. Z ramienia Światowej Rady Pokoju wszedł do Biura Konferencji prof D. Bernal.
W obliczu takiego szerokiego składu, nawet prasa burżuazyjna zmuszona była przyznać, że jest to konferencja „szersza niż przypuszczaliśmy” („Daily Express”). 
Co sprawiło, że tak wielu ludzi o różnych poglądach zgromadziło się na tej konferencji? Odpowiedzi na to pytanie szukać należy w rosnącym dążeniu światowej opinii publicznej do złagodzenia napięcia na świecie. Coraz szersze warstwy w różnych krajach zdają sobie jasno sprawę, że jedyną drogą, do zachowania i utrwalenia pokoju jest współistnienie i współpraca różnych systemów politycznych i ekonomicznych; jedyną zaś alternatywą takiego współżycia byłaby wojna, która przyniosłaby ludzkości nieopisane cierpienia. W opinii coraz większej liczby ludzi ugruntowuje się przekonanie, że pierwszym krokiem do dalszego złagodzenia napięcia na świecie powinno być położenie kresu toczącym się wojnom — zwłaszcza wojnie w Indochinach. Jest rzeczą charakterystyczną, że głosy za pokojowym współżyciem dają się słyszeć nawet w i kołach, które dotychczas zajmowały zupełnie inne stanowisko. Dowodem tego może być m.in. akcja burżuazyjnej, prawicowej partii zachodnio- niemieckiej FDP za nawiązaniem stosunków z ZSRR i krajami demokracji ludowej. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
